Darmowe narzędzie dla pracodawcy
Sprawdź swoje ogłoszenie o pracę
Część wymagań, które w nim wpisałeś, nie da się sprawdzić z żadnego CV. To narzędzie pokazuje, które — i o co zapytać na rozmowie.
Bez konta i bez płacenia. Wynik w niecałą minutę.
Min. 200 znaków (masz 0).
Ogłoszenie musi być publicznie dostępne. Część portali blokuje pobieranie (pracuj.pl, LinkedIn) — wtedy wklej treść w pole obok. Gdy wypełnisz oba pola, liczy się wklejona treść.
Co dostajesz
Wynik ma sześć sekcji w stałej kolejności. Sekcje bez ustaleń po prostu nie pojawiają się — jeśli ogłoszenie jest napisane porządnie, dostaniesz krótki wynik i informację, że jest napisane porządnie.
Co da się sprawdzić z samego zgłoszenia
Wymagania, które kandydat udokumentuje, zanim z nim porozmawiasz — razem z gotowym zdaniem do dopisania w ogłoszeniu, żeby te dane przychodziły od razu.
Czego nie da się sprawdzić z żadnego zgłoszenia
Wymagania, na które każdy kandydat odpowie „tak”, bo nie istnieje dokument, który je potwierdza. Tu siedzi cała wartość analizy.
Wymagania nieprecyzyjne
Sformułowania, które każdy czytelnik zrozumie inaczej — i przez które dostajesz zgłoszenia od ludzi, których nie szukałeś.
Czego brakuje w ogłoszeniu
Informacje, których kandydat szuka i których w treści nie ma: wynagrodzenie, miejsce pracy, forma zatrudnienia, klauzula informacyjna.
Warto sprawdzić pod kątem prawnym
Fragmenty, o które w razie sporu ktoś może zapytać. Nie orzekamy o legalności — pokazujemy, gdzie patrzeć, i proponujemy inne brzmienie.
Pięć pytań na rozmowę
Wyprowadzonych z Twojego ogłoszenia, nie z ogólnej listy. Każde dotyczy wymagania, którego nie sprawdzisz wcześniej. Do wydrukowania z miejscem na notatki.
Czego to narzędzie nie robi
- Nie ocenia kandydatów. Przedmiotem analizy jest ogłoszenie. Nie ma punktacji, procentów ani ocen ludzi, nie ma też uwag o przerwach w zatrudnieniu, wieku, płci, pochodzeniu ani sprawności językowej.
- Nie zmyśla. Analiza opiera się wyłącznie na tekście, który wkleisz. Każdy cytat w wyniku występuje w Twoim ogłoszeniu dosłownie; system nie dopowiada branży, stawek ani statystyk rynku.
- Nie orzeka o prawie. Sekcja prawna wskazuje fragmenty warte sprawdzenia i proponuje inne brzmienie. Nie jest poradą prawną i nie zastępuje konsultacji.
Rekrutujesz i chcesz, żeby ktoś przeczytał za Ciebie zgłoszenia, które na to ogłoszenie przyjdą? Zobacz, jak wygląda ocena zgłoszeń.
Częste pytania
Czy analiza ogłoszenia jest naprawdę darmowa?
Tak. Nie zakładasz konta, nie podajesz karty i nie ma wersji próbnej, która się kończy. Płatne jest co innego: czytanie zgłoszeń, które przyjdą na to ogłoszenie — jedna rekrutacja kosztuje 199 zł. Liczba darmowych analiz z jednego adresu IP jest ograniczona, bo narzędzie jest publiczne.
Co się dzieje z treścią mojego ogłoszenia?
Domyślnie nic jej nie zapisuje: tekst jest przetwarzany w pamięci serwera na czas analizy i znika. Treść ogłoszenia przechowujemy wyłącznie wtedy, gdy poprosisz o wysłanie wyniku na swój adres e-mail, i kasujemy ją po 90 dniach. Ma to znaczenie, bo ogłoszenie bywa poufne, zanim je opublikujesz.
Czy narzędzie ocenia kandydatów?
Nie. Analizuje ogłoszenie, nie ludzi — nie ma tu punktacji, procentów ani ocen. Nie komentujemy też przerw w zatrudnieniu, wieku, płci, pochodzenia ani biegłości językowej kogokolwiek. Ocena nadesłanych zgłoszeń to osobna, płatna część serwisu, w której ostatnie słowo i tak należy do człowieka.
Czy sekcja prawna to porada prawna?
Nie i jest to napisane wprost w wyniku. Nie orzekamy, że ogłoszenie łamie prawo — nie znamy Twojej sytuacji ani pełnego kontekstu. Wskazujemy fragmenty, o które w razie sporu ktoś może zapytać, i proponujemy inne brzmienie, żebyś mógł je świadomie zostawić albo zmienić. Przy istotnych wątpliwościach skonsultuj treść z prawnikiem.
Skąd analiza wie, czego w ogłoszeniu brakuje?
Wyłącznie z tekstu, który wkleisz. System nie dopowiada branży, stawek ani wielkości firmy i nie przywołuje statystyk rynkowych — każdy cytat w wyniku pochodzi dosłownie z Twojego ogłoszenia. Gdy czegoś w tekście nie ma, właśnie ten brak jest ustaleniem.