Szukam pracownika
Dostajesz krótką listę: 10 zgłoszeń z 49, z uzasadnieniem przy każdym i pytaniami na rozmowę.
Płacisz raz. Nie zakładasz konta, nie przechowujemy Twoich dokumentów.
Zobacz przykładowy raportSprawdź swoje ogłoszenie — za darmoRekrutacja w erze AI
Po której stronie jesteś dziś?
Dostajesz krótką listę: 10 zgłoszeń z 49, z uzasadnieniem przy każdym i pytaniami na rozmowę.
Płacisz raz. Nie zakładasz konta, nie przechowujemy Twoich dokumentów.
Zobacz przykładowy raportSprawdź swoje ogłoszenie — za darmoZobacz swoje zgłoszenie tak, jak zobaczy je narzędzie po drugiej stronie — i popraw to, czego brakuje.
Doba dostępu do 7 narzędzi. Plików nie zapisujemy.
Zobacz najpierw, co dostajeszKandydat i pracodawca dostają ocenę z tego samego narzędzia. Żadna ze stron nie gra według reguł, których druga nie zna. Dlatego kryteria oceny są jawne, a to, czego nie sprawdzamy, wypisaliśmy wprost.
Plik żyje tylko w pamięci serwera i tylko przez czas jednej analizy. Nie zapisujemy go na dysku ani w bazie i nie uczymy na nim żadnych modeli.
Narzędzie pokazuje, na ile zgłoszenie pokrywa wymagania z ogłoszenia, i nazywa to, czego dokumenty nie potwierdzają. Kogo zaprosić, decydujesz Ty. Uzasadnienie decyzji też należy do Ciebie.
Nie punktuje przerw w zatrudnieniu, nie zgaduje, czy dokument napisał człowiek, czy program, nie spekuluje o tym, co kandydat ukrywa, i nie analizuje emocji, tonu głosu ani mimiki. Te kryteria zostały z silnika usunięte albo nigdy w nim nie były.
Szczegóły w polityce prywatności i regulaminie.
O platformę, o ocenę AI i o pieniądze. Bez owijania.
Zestawem narzędzi AI do rekrutacji — po obu stronach stołu. Kandydat wgrywa CV (PDF albo DOCX) i wskazuje ogłoszenie. System przepisuje dokument pod tę konkretną ofertę, pisze list motywacyjny na bazie prawdziwego doświadczenia i przepytuje przed rozmową. Firma wrzuca zgłoszenia kandydatów i własne ogłoszenie, a dostaje krótką listę z oceną według 4 kryteriów. Jedna rekrutacja to 199 zł, do 100 zgłoszeń.
Może — i robi to w konkretny sposób, nie „ogólnie ulepsza”. Wgrywasz CV (PDF lub DOCX), wskazujesz ogłoszenie, a AI przepisuje dokument pod tę ofertę: przestawia akcenty, wplata słowa kluczowe pod systemy ATS i dopisuje klauzulę RODO z nazwą firmy. Granica jest jedna: AI nie dopisze doświadczeń, których nie masz — braki dostaniesz wypisane jako wskazówki do samodzielnego uzupełnienia. Całość trwa zwykle 20–40 sekund.
System pobiera treść oferty z linku (a gdy portal blokuje boty, po prostu wklejasz tekst), odczytuje Twoje CV z pliku i oddaje oba dokumenty modelowi AI — Claude firmy Anthropic. Model przestawia akcenty pod wymagania, wplata słowa kluczowe, które wyłapują systemy ATS, i wzmacnia opisy osiągnięć. Jedna żelazna zasada: niczego nie zmyśla. Jeśli w oryginale nie było faktu, w wyniku też go nie będzie — dostaniesz za to listę wskazówek, czego w CV brakuje.
Piszemy tak, żeby nie było czego poznawać: bez szablonowych formułek, wyłącznie na Twoich faktach, a jeśli podasz własne opisy — Twoim słownictwem. Budujemy też narzędzia dla rekruterów, więc wiemy, na co patrzą przy czytaniu aplikacji: na konkrety, których nie da się podrobić. Ostatnie słowo i tak należy do Ciebie: tekst czytasz i poprawiasz przed wysłaniem.
Według czterech kryteriów, zawsze tych samych. Pierwsze: zbieżność kompetencji twardych z wymaganiami. Drugie: potencjał operacyjny, czyli skala odpowiedzialności, budżety, zarządzanie — konkrety zamiast ogólników. Trzecie: spójność CV z listem motywacyjnym. Czwarte: braki, czyli wymagania z ogłoszenia bez pokrycia w dokumentach. System nazywa brak dowodu. Nie punktuje przerw w zatrudnieniu i nie spekuluje o tym, co kandydat ukrywa. Każde kryterium ma wynik 0–100 z uzasadnieniem, a raport kończy się opisem stanu: silne dopasowanie, częściowe dopasowanie albo brak kluczowych wymagań. Decyzję podejmuje człowiek.
Dla dwóch grup. Szukający pracy dopasowują tu CV do konkretnych ofert, generują listy motywacyjne i ćwiczą rozmowy kwalifikacyjne. Firmy, działy HR i agencje oceniają kandydatów według 4 kryteriów, budują ranking z większej puli aplikacji i dostają pytania weryfikacyjne do deklaracji, które nie mają pokrycia w dokumentach.
Czat trzeba umieć poprosić — i pilnować, żeby nie zmyślał. Tu wgrywasz plik i link, a struktura dokumentu, słowa kluczowe pod ATS, klauzula RODO i kontrola faktów są ustawione od początku. Do tego narzędzia, których czat nie ma: ranking 50 CV naraz, scorecard dla zespołu i trening rozmowy z oceną odpowiedzi.
Kandydat płaci 39 zł za „Dostęp 24h” (jednorazowo, bez subskrypcji — doba nielimitowanej pracy) albo 89 zł miesięcznie za „Pełny Miesiąc”. Firmy płacą za rekrutację, nie za miesiąc: 199 zł za jedną rekrutację (do 100 zgłoszeń albo 30 dni naboru, liczone od pierwszego zgłoszenia; sam zakup ważny 90 dni), a przy naborze ciągłym 499 zł miesięcznie bez limitu. Agencje i biura rachunkowe wyceniamy indywidualnie. Płatności obsługuje Stripe — BLIK lub karta; subskrypcję anulujesz w każdej chwili.
39 zł — tyle kosztuje doba nielimitowanego dostępu, w której optymalizujesz CV pod dowolną liczbę ogłoszeń, a przy okazji masz pozostałe narzędzia: listy motywacyjne, symulator rozmowy, generator CV, profil LinkedIn i szacowanie wynagrodzenia. To płatność jednorazowa bez subskrypcji. Przy dłuższym szukaniu pracy jest plan miesięczny za 89 zł.
Wklej ogłoszenie, na które aplikujesz, do symulatora rozmowy — AI zada pytania wymierzone w wymagania tej konkretnej oferty, a Ty odpowiadasz głosem albo tekstem, jak na prawdziwej rozmowie. Po każdej odpowiedzi dostajesz ocenę 0–100 w pięciu kategoriach (merytoryka, konkretność, struktura STAR, pewność, dopasowanie), bezpośrednią krytykę i mocniejszą wersję swojej wypowiedzi. Kolejne pytania drążą Twoje słabe punkty — dokładnie tak, jak zrobi to rekruter.
RekrutacjaAI.pl jest budowana po polsku i pod polski rynek pracy: optymalizacja CV z klauzulą RODO, listy motywacyjne po polsku i angielsku, symulator rozmowy prowadzony po polsku, ceny w złotówkach (od 39 zł) i płatność BLIK-iem albo kartą. Firmy oceniają kandydatów i budują ranking do 50 CV również w języku polskim. Strona ma też wersję angielską dla aplikujących za granicę.
Plik (PDF lub DOCX, do 4 MB) żyje wyłącznie w pamięci serwera: system wyciąga z niego tekst, wysyła do analizy i natychmiast pozbywa się bufora. Nie zapisujemy CV na dysku ani w bazie, nie trenujemy na nim żadnych modeli. Tak wygląda zgodność z RODO w praktyce, nie tylko w regulaminie.
Nie, i to świadoma decyzja. Narzędzia szacujące autorstwo mylą się systematycznie u osób piszących bardzo formalnie albo w języku nieojczystym, a ich wynik i tak niczego nie rozstrzyga. Zamiast tego narzędzie „O co dopytać” wskazuje rekruterowi zdania bez pokrycia w faktach i podpowiada pytania na rozmowę. Autorstwo przestaje mieć znaczenie: liczy się, czy kandydat potrafi opowiedzieć o tym, co deklaruje.
Digital Omnibus przesunął obowiązki dla rekrutacji na 2 grudnia 2027. Co mimo to obowiązuje dziś: artykuł 50, artykuł 5 i artykuł 22 RODO.
Odmowa kandydatowi: 5 gotowych szablonów do skopiowania, czego nie wolno pisać w uzasadnieniu i co odpowiedzieć na prośbę o powód.
Czy rekruter pozna CV pisane przez AI: co faktycznie rzuca się w oczy, ile są warte detektory i jak używać AI, żeby dokument pozostał Twój.